Krynickie legendy – Diabelski kamień

Pomnik przyrody nieożywionej, skała pochodzenia osadowego – piaskowiec. Wyróżnia się oryginalnym kształtem przypominając dużego pięciometrowej wysokości grzyba. Swoją niezwykłą formę zawdzięcza występowaniu piaskowca o różnej wytrzymałości, żywo reagującego na warunki atmosferyczne. Głównymi czynnikami, które nadawały kształt skale były zmiany temperatury, zamarzanie wody, działanie wiatru. W wyniku tych działań skała uległa erozji co sprawiło, że odpadały od głównego bloku odłamy nadając obecny wygląd kamiennej figurze, do której przylgnęła kolejna legenda.

Wracamy do muszyńskiego rycerza zakochanego w krynickiej pasterce. Kiedy król wzywa na wyprawę wojenną, ojciec posyła syna aby ten zapomniał o ubogiej dziewczynie. Szczęśliwie nie odniósłszy ran rycerz wraca w rodzinne strony. Na stokach Góry Parkowej zostaje poraniony przez dzikiego zwierza /albo przez zbójców, jak kto woli/. Widząc ukochanego, dziewczyna klęka na kolana, zaczyna modlić się do Matki Boskiej prosząc o uzdrowienie… Wielkie było jej zdziwienie, gdy obmyła rany cudowną wodą bijącą z głębi ziemi. Rycerz ozdrowiał. Ojciec dowiedziawszy się o cudownym zdarzeniu godzi się na małżeństwo. Żyją długo i szczęśliwie. Kiedy moce diabelskie dowiadują się o istnieniu w Krynicy cudownego źródła z życiodajną wodą, postanawiają je zniszczyć. Podnosi diabeł ogromny głaz z tatrzańskiej turni, niesie go by zrzucić na cudowne źródło. Krocząc ciężko zbliżał się do Krynicy, był już pod szczytem Krynickiej Jaworzyny, a tu nagle pieje kur… raz, drugi i trzeci. Diabeł upuszcza kamień i od tej pory leży on tam po dzień dzisiejszy. Kto nie wierzy, proszę sprawdzić.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o