Królowa jest tylko jedna

Rozmowa z Januszem Ciskiem, prezesem zarządu Uzdrowiska Krynica – Żegiestów SA

– Bieżący rok przynosi dwa ważne dla Krynicy jubileusze – dwustulecie rozlewnictwa wody mineralnej Kryniczanka oraz dwieście piętnastą rocznicę rozpoczęcia lecznictwa uzdrowiskowego. Proszę przyjąć najlepsze gratulacje i serdeczne życzenia na tę okoliczność.

– Bardzo dziękuję. Rzeczywiście rok 2008 jest dla nas szczególny. Chcemy w jak najbardziej uroczysty sposób świętować nasze okrągłe rocznice. Jednym z elementów obchodów będzie specjalna wystawa fotograficzna poświęcona historii Kryniczanki. Będzie można ją zobaczyć w czwartym kwartale roku w sali wystawowej Pijalni Głównej. Już teraz bardzo serdecznie zapraszam na tę wystawę.

– Pokłady wody są skarbem Krynicy. W jaki sposób są one dzielone i klasyfikowane?

– Oferowane przez nas wody dzielą się na mineralne i lecznicze. Do pierwszej grupy zaliczymy oczywiście Kryniczankę gazowaną i niegazowaną, a do drugiej wody ze źródeł Jan, Zuber i Słotwinka. Kryniczanka dostępna jest w typowych, ekologicznych opakowaniach szklanych oraz plastykowych butelkach PET. Wody lecznicze sprzedajemy dodatkowo w pięciolitrowych kartonach. Ponadto wody z ujęć Józef, Zdrój Główny, Tadeusz i Mieczysław dostępne są wyłącznie w 4 należących do nas pijalniach.

– Wody wydobywane i sprzedawane przez Uzdrowisko Krynica-Żegiestów SA cechują się doskonałym smakiem i bogactwem składników mineralnych. Ten fakt został dostrzeżony przez ekspertów Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji, którzy nominowali spółkę do tytułu JAKOŚĆ ROKU 2008.

– Bardzo cieszymy się, że kolejne niezależne gremium doceniło nasze produkty. Już samą nominację do udziału w organizowanym przez Państwa konkursie traktujemy jako duże wyróżnienie. Robimy wszystko, aby wydobywać i oferować konsumentom jak największą ilość jak najbardziej wartościowej wody. Kryniczanka ma niezwykle wysoką zawartość wapnia i magnezu. Nasze społeczeństwo cierpi na niedobór właśnie tych pierwiastków, dlatego powinno uzupełniać je w najprostszy i najbardziej naturalny sposób, poprzez picie wody. Jakość naszych wyrobów i stosowane metody pracy potwierdza wdrożony w spółce system HACCP. Nad jakością i właściwościami rozlewanych wód czuwa co dnia wewnątrzzakładowe laboratorium mikrobiologiczne oraz Uzdrowiskowy Zakład Górniczy.

– Kryniczanka jest doskonale znana na terenie całego kraju. W jaki sposób jest dystrybuowana?

– Nasz dział handlowy dba o jak największą dostępność Kryniczanki i wód leczniczych. Mamy podpisane umowy sprzedaży z sieciami hipermarketów: Tesco, Carrefour, Auchan czy Makro Cash & Carry oraz mniejszymi sieciami typu Eurocash, Kaufland, Selgros. Ponadto dystrybuujemy nasze produkty w oparciu o współpracę z prywatnymi hurtowniami. W promieniu 100 km od Krynicy prowadzimy również tzw. van-selling, dostarczając wodę bezpośrednio do detalicznych punktów sprzedaży. Dzięki tak szerokiej gamie stosowanych narzędzi sprzedażowych nasza woda jest dobrze znana zarówno w regionie, jak i w całym kraju.

– Ale nie tylko, bo królowa polskich wód zawitała także poza jego granice.

– Zgadza się. Regularnie dostarczamy Kryniczankę na kontynent amerykański do Stanów Zjednoczonych i Kanady. Zdarzają się również wysyłki do Australii i Irlandii. Nasza woda zaznaczyła swoją obecność także na Ukrainie i w Kuwejcie.

– Jakie plany ma przed sobą Kryniczanka zamykająca dwustuletni etap dotychczasowego działania?

– Przede wszystkim będziemy dbać o utrzymanie stałego wysokiego woluminu sprzedaży. W roku jubileuszowym rozlejemy 16,1 mln litrów wód, w tym 13 mln litrów Kryniczanki. Wkładamy maksimum zaangażowania w promocję naszej marki, aby tak wielka ilość produktów znalazła nabywców. Ponadto myślimy o inwestycjach w infrastrukturę zakładu. Aby odciążyć centrum Krynicy-Zdrój, w którym znajdują się linie rozlewnicze, planujemy przenieść je na obrzeża miasta. Docelowo zamierzamy również rozbudować zakład produkcyjny, a tym samym zwiększyć moce produkcyjne.

Dziękuję za rozmowę.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o